wtorek, 19 marca 2013

Ja też mam dość zimy!

 Naprawdę byłam cierpliwa. Nie dawałam się zimie, nawet przez chwilę mi się podobała, kiedy pojechałam do Szklarskiej. Ale zima we Wrocławiu? Nic specjalnego. Zima pod Wrocławiem jest jeszcze gorsza. Codzienne bieganie na przystanek, marznięcie na nim, potem gotowanie się w autobusie ogrzewanym do 30 stopni, przebieżka z autobusu na przystanek tramwajowy, zmarznięcie, i biegusiem z tramwaju na uczelnię, zanim dostanę szoku termicznego od wahań temperatury.

Wiosno przyjdź!

Wiecie co, marudzimy, że u nas taka angielska pogoda. Również marudziłam, dopóki na własnej skórze się nie przekonałam, że w Anglii wiosna już jest, a przynajmniej była w tym samym czasie w zeszłym roku. To raczej Anglicy powinni mówić w razie deszczu i śniegu, że u nich jest polska pogoda, a nie angielska u nas. Wątpliwości? 

Bardzo proszę, z tęsknoty za słońcem (i za Anglią, a jakże!) zaczęłam przed chwilą przeglądać zdjęcia z Blackpool z marca zeszłego roku. Z MARCA! Gwoli ścisłości - tak, tak, marzec to miesiąc, który mamy obecnie, i podczas którego wciąż chowamy się pod czapkami i szalikami. Proszę bardzo, spójrzcie, czym jest PRAWDZIWA, MARCOWA, ANGIELSKA POGODA! Zatem proszę nie psioczyć więcej i nie marudzić idąc chodnikami polskich miast, że "Rany, czy ja w Anglii jestem, że taki wiatr/deszcz/śnieg?". 
Chciałabym tam teraz być!

Liverpool. Na lotnisku czułam ducha Johna Lennona!

Blackpool. 25 stopni na plusie i Budweiser w plenerze :) 
Morze Irlandzkie, a słońce raziło że aż miło :) Taaaki przypływ!
A tu już taaaki odpływ! i nadal słońce w marcu!

W Stratford-upon-Avon rozkwitły drzewka :)

Czyżby nadal lato w marcu? :D
Muzeum Figur Woskowych Madame Tassauds
błyszczy czerwienią

Cześć Benny Hill! Salut!

Tom Jones i jego Sex Bomb

Hanko Ono

Błękit jak błękitne niebo!

Cześć Freddie, you are the champion!

Jamiroquai tańczyć potrafi i bluzę ma fajną

Za kulisami Wembley '86 ;)

Bibliotekara ma szczęście! W Oxfordzie trafiłam na festiwal literatury.
Pięknie wydane książki, 3 w  cenie dwóch. Nie kupiłam, teraz żałuję. 

Zwrot "angielska pogoda" w marcu 2012 nabrał dla mnie zupełnie nowego znaczenia. Teraz marzę o angielskiej pogodzie!

2 komentarze:

  1. O matko, jakże pragnę zrzucenia zimowej kurtki!

    OdpowiedzUsuń
  2. hah jakie fajne zdjecia :D mam nadzieję, że ja też kiedyś pojadę do Anglii :)
    ksiazki-na-podlodze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń